Legowisko, do którego pupil wraca sam
Legowisko stoi w salonie od tygodnia. Pies obwąchał je pierwszego dnia, może raz się położył, a potem wrócił na swoje stare miejsce pod stołem.
To nie znaczy, że produkt jest zły ani że zwierzę jest przekorne. Znaczy, że legowisko nie spełnia warunku, który dla pupila jest ważniejszy od miękkości.
Zwierzęta nie wybierają miejsca do odpoczynku przypadkowo
Pupil szuka przestrzeni, która daje mu spokój, ogranicza bodźce i pozwala się wyciszyć. Najczęściej jest to miejsce częściowo osłonięte, przewidywalne, z jedną stroną kontrolowaną przez ścianę albo mebel.
To przejaw instynktu gniazdowania, czyli naturalnej potrzeby stworzenia własnej, bezpiecznej przestrzeni. W domowych warunkach ten instynkt nie znika. Zmienia się tylko środowisko, w którym zwierzę próbuje go realizować.
Stąd narożniki kanapy, przestrzenie pod stołem, miejsca przy ścianie i próby zwinięcia się w jak najmniejszej przestrzeni. Nie chodzi wyłącznie o wygodę. Chodzi o poczucie kontroli i bezpieczeństwa.
Popatrz, gdzie Twój pupil kładzie się teraz
Zanim uznasz, że legowisko było błędem, sprawdź jedną rzecz. Gdzie zwierzę kładzie się, kiedy ma wolny wybór.
Jeśli wciska się pod stół albo w róg pokoju, potrzebuje osłony ze wszystkich stron. Wtedy sprawdzi się gniazdo albo wigwam, bo obie formy odtwarzają dokładnie te warunki.
Jeśli leży przy ścianie z głową opartą o listwę, szuka czegoś, o co można się oprzeć. To zadanie dla sofy, w której poduszki z tyłu i podłokietniki budują naturalne ograniczenie przestrzeni.
Jeśli rozkłada się na środku podłogi, na płasko i na chłodnym, żadne osłony nie są mu potrzebne. Lepiej sprawdzi się równy materac.
Czasem wystarczy przesunąć legowisko
Dobre legowisko ustawione w złym punkcie i tak zostanie pominięte.
Środek dużego pokoju, przejście między kuchnią a przedpokojem, miejsce przy drzwiach wejściowych. Wszędzie tam pupil nie ma jak wyłączyć czujności, bo cały czas coś dzieje się za jego plecami.
Zanim wymienisz produkt, przesuń go pod ścianę albo w kąt, z którego widać wejście do pomieszczenia. Zdarza się, że to wystarcza.
Trzy rzeczy, które łatwo przeoczyć
Rozmiar. Za małe legowisko nie pozwala wyciągnąć łap, więc zwierzę wybiera podłogę. Sprawdź to przed czymkolwiek innym, rozpisaliśmy to w tekście o tym, jak dobrać rozmiar legowiska dla psa.
Temperatura. Pies z gęstym podszerstkiem może po prostu unikać ciepłego, otulającego materiału i szukać chłodnych paneli. Latem to naturalne i nie oznacza, że legowisko jest złe.
Wypełnienie. Odpowiednia struktura odpowiada za komfort fizyczny, czyli podparcie, dopasowanie do ciała i stabilność. Zbyt miękkie wnętrze przy starszym psie utrudnia wstawanie. W naszych materacach i sofach stosujemy rdzeń MORFID HybridCore™, który łączy komfort z odpowiednim wsparciem dla ciała i stawów.
Daj mu kilka dni
Nowa rzecz w domu pachnie nowością i przez pierwsze dni zwierzę traktuje ją nieufnie. Zwykle wystarczy kilka dni, żeby przestała być obca.
Pomaga położenie na legowisku koca, na którym pupil już spał, i zostawienie go w spokoju zamiast zachęcania. Zwierzę, które samo zdecyduje się wejść, wraca chętniej niż to, które zostało tam przeniesione.
Bezpieczeństwo i wygoda muszą wystąpić razem
Legowisko spełnia swoje zadanie wtedy, kiedy daje jedno i drugie naraz. Kształt, który odpowiada instynktowi, oraz podparcie dopasowane do wagi i wieku zwierzęcia.
Jeden warunek bez drugiego nie wystarcza. To dlatego nie każde legowisko działa i nie każde jest wybierane przez zwierzę.
Dobrze zaprojektowana przestrzeń odpoczynku to taka, do której pupil wraca sam.
Jeśli nie masz pewności, co sprawdzi się u Twojego zwierzaka, napisz do nas. Chętnie pomożemy dobrać kształt i rozmiar.